Chleb
– 2 PLN, prywatność – 250 000 PLN. Taki cennik obowiązuje na dziś, czyli na 17
lipca 2009. Cenę chleba wziąłem z jednego ze sklepów spożywczych na gdańskiej Żabiance,
cenę prywatności – z emitowanego od 5 marca na Polsacie teleturnieju „Moment
prawdy”.
Dla
zainteresowanych: program pochodzi z Kolumbii, gdzie jedna z uczestniczek, po
przyznaniu się do wynajęcia płatnego mordercy aby zabił jej męża, wygrała 250
000 dolarów. Regulamin jest prosty: trzeba mówić prawdę, odpowiadając na
dwadzieścia jeden pytań z rzędu, zgodnie z udzielonymi wcześniej (będąc
podłączonym do wariografu) odpowiedziami. Sześć z nich dotyczy zawodu, pięć –
rodziny i małżeństwa, cztery – małżeństwa i spraw intymnych, trzy – członków
rodziny, a ostatnie trzy są niespodzianką. Pieniądze wygrywa się podobnie jak w „Milionerach” – im dalsze pytanie, tym wyższa wygrana. W rzędzie krzeseł przed
publicznością siedzi najbliższa rodzina uczestnika, która ma prawo włączyć
brzęczący przycisk, gdy nie życzy sobie usłyszeć odpowiedzi na niewygodne
pytanie. W odcinku, który oglądałem, wcisnął go mąż w momencie, gdy żona
została zapytana czy kiedykolwiek ją uderzył.
„To
bardzo prosta gra. Jeśli powiesz prawdę dwadzieścia jeden razy z rzędu, możesz
wygrać dużo pieniędzy” – mówi twórca programu, Howard Schultz. Tych dwadzieścia
jeden razy to na przykład:
raz: Czy
w głębi serca żałujesz, że urodziłaś dziecko w tak młodym wieku ?
dwa: Czy
kiedy kochasz się ze swoim mężem, zdarza ci się fantazjować o sławnych aktorach?
trzy: Czy
pomyślałaś, że zdrada, której dopuścił się twój mąż, scaliła wasz związek?
Starczy?
Bo jest jeszcze osiemnaście. Jeśli masz ochotę, popłacz sobie, bo tematy są
bolesne. Jednak nie rycz za długo, bo pieniądze są tego warte. W takiej
sytuacji można zwrócić się do prowadzącego, pociągając nosem:
-(Uczestniczka): Czy mogę prosić o chusteczkę?
-(Prowadzący polską edycję, Zygmunt Chajzer): …
-(Prowadzący
polską edycję, Zygmunt Chajzer): Proszę o przyniesienie chusteczki dla (tu
imię).
Po chwili hostessa przynosi uczestniczce chusteczkę.
Jeśli
wydaje ci się, że powyższe pytania są zbyt intymne, nie bądź śmieszny. W sondzie na stronie programu, 66,7% osób uważa, że powinny być jeszcze
ostrzejsze (20,2% uważa, że są stanowczo zbyt intymne, 13,1% - że są w sam raz; przebadano 6457 osób).
„Stworzyłem
ten teleturniej, ponieważ byłem szczerze znudzony i zniesmaczony
wszechogarniającym zakłamaniem” – kontynuuje Howard Schultz. Ma rację. Zamiast
rozmowy z drugim człowiekiem, w czasie której mówisz mu, że spieprzyłeś, fakt,
nie byłeś wobec niego w porządku, ale błędy to rzecz ludzka i dobrze gdyby cię
zrozumiał, masz okazję odpowiedzieć na dwadzieścia jeden losowo zestawionych
pytań, dotyczących twojej najbardziej intymnej sfery. I to przed milionami osób
- oglądalność pierwszych piętnastu odcinków polskiej edycji wyniosła średnio 2
481 339 widzów. Za rozmowę nie dostaniesz nic, a jeszcze pewnie będziesz musiał
zapłacić za kawę i ciastko. Za występ w „Momencie prawdy” jest do zgarnięcia 250 000
złotych. Za dwadzieścia jeden pytań. Wychodzi ok. 11 905 złotych za pytanie.
Nadal twierdzisz, że twoja prywatność jest nie do kupienia? Nie żartuj.