Holograficzne postrzeganie
Chciałbym
podzielić się z wami koncepcją holograficznego świata. Opis tejże
rzeczywistości rozpocznę od krótkiego wyjaśnienia słowa "hologram".
Otóż, jak łatwo wyczytać w ogólnodostępnych źródłach, hologram to odwzorowanie
rzeczywistości w taki sposób, iż każdorazowy jej podział na mniejsze części,
zawiera dokładnie obraz pierwotnej rzeczywistości, tyle że pomniejszony o stosunek podziału. Zatem kiedy podzielimy zdjęcie z widokiem drzewa na dwie
połówki, to pojawią się dwa mniejsze widoki z tym samym drzewem, a dzieląc je
dalej, również otrzymamy owo drzewo w ilości równej operacjom podziału. Co
więcej, gdy wprowadzimy małą zmianę na jednym z rysunków, to zostanie ona
wprowadzona i zarejestrowana w obrazie całości, zatem każda z decyzji w tym
obszarze wpływa na kształt pozostałych.
I w tym właśnie
tkwi idea holografizmu.
Człowiek,
pojedynczy egzemplarz wszechświata, jest oddzielonym fragmentem z pełnego
obrazu. Zawiera w sobie wszystkie jego części i jednocześnie współtworzy
nierozerwalnie jego kompozycję. Dryfujący w iluzorycznym oderwaniu przez życie
swoimi decyzjami w sposób wymierny wpływa na całokształt rzeczywistości.
Modeluje ją plastycznie, wprowadza w nią jednocześnie zło i dobro, energię i słabość, pojawia się w całości razem ze swoimi upadkami, zwycięstwami, próbami
manipulacji, podstępem i tworzeniem, i w tej niepohamowanej kreacji jest
odpowiedzialny za cały świat. Erupcja ludzkiej aktywności naznaczyła świat
wielką niedoskonałością, zgodnie z holograficznym odbiciem w nas samych. To, co
w nas złe i paskudne, pojawia się nie tylko w naszej duszy, ale i współtworzy
ducha świata. Nie ma tu podziału na przeszłość i przyszłość. Jest tylko
dynamiczne oblicze obecności, będące płynną matrycą dla dalszych pokoleń, które
pojawiając się zgodnie z regułą powrotu do początku stworzenia doskonałości i pokoju, próbują okiełznać zastaną sytuację, jednak nie rozumiejąc jej do końca,
nie są w stanie sprostać zadaniu. A zadanie dla wszystkich jest jednakowe:
zmiana tej rzeczywistości w sposób trwały, pokojowy, bezkrwawy i prawdziwy. I wcale nie trzeba nigdzie wyjeżdżać, organizować krucjat, wzniecać rewolucyjnego
żaru. Złudna jest próba projekcji pokoju na świecie poza swój własny zakres,
ponieważ naturalnym żywiołem działalności człowieka a także jego kresem jest
obszar własnej rzeczywistości, którą tworzy jego codzienność. Zgodnie z ideą
holografizmu, nie trzeba wykraczać poza siebie samego, wystarczy zadbać o swój
własny świat i właśnie ten prozaiczny, wydawałoby się, zabieg w sposób istotny,
skuteczny i prawdziwy wpłynie na rzeczywistość zewnętrzną.
W
holograficznym ujęciu rzeczywistości dostrzeżemy obecność zasady, która w sposób konsekwentny i właściwy wpisuje się w potrzeby człowieka. Wypełnia
dychotomiczny podział pomiędzy „ja” i realizację swoich potrzeb, a światem
zewnętrznym domagającym się wraz ze wszystkim swoimi składowymi konstruktywnej
przemiany. Im bardziej staramy się uporządkować świat wewnętrzny, tym bardziej
to, co poza nami, staje się pełniejsze pokoju i ładu, jest bardziej zrozumiałe
i akceptowalne, dostrzeżemy wtedy z łatwością właściwą nam drogę, a kierunek,
jaki obierzemy, będzie zgodny z rytmem naszego serca. Człowiek, który ugrzązł w błotnistej mazi własnego życia, potrzebuje słów, które podniosą go wewnętrznie,
zbudują na nowo i dadzą podstawę do wyruszenia w dalszą wędrówkę. Słowo, ten
pierwotny składnik ducha, ma siłę kreacyjną, wplata się korzeniami w ludzką
duszę, przenika jego słabości, cementuje siłę woli, aktywuje nasze „ja” od
nowa, a wypierając nas z ciemnej otchłani, mobilizuje do twórczego działania na
rzecz siebie samego, a tym samym na rzecz całego świata. Słowo jest energią
wlewającą się w nasz umysł i zasilającą życiodajnie naszego ducha, a ten,
pobudzony, mężnieje i wzrasta, aby potem rozwinąć się w osobliwej postaci
czynów. Słowa, obrazy, uczucia, emocje, gesty i dźwięki mają w sobie ruch i dynamikę estetyczną, poprzez którą dotyka nas piękno nieskończoności. Osnowa
tej krainy wypełnia wyobraźnię światłem poznania, uszczelnia człowieka przed
dramatem egzystencji pełnej lęku i niepewności. Chroniąc nas przed pułapką
poszukującego rozumu, ofiaruje nam w zamian pokój pomiędzy percepcją świata i jego tajemnicą, która stanie się nam bliższa w momencie, gdy odkryjemy w sobie
jej pałac.
Holograficzna
rzeczywistość w nas to samokształtujący się duch całego świata, zgodnie z naszymi decyzjami, naszą wolą i poziomem percepcji. Przenika wszędzie, jego
ślad odnajdziemy rano w głowie, w sercu, w podejściu do siebie samego, nie
można się go pozbyć, wymazać czy też wypędzić. Gdy jest zapomniany, odchodzi w głąb, skryty i przytłumiony ciemnością w nas samych. Ponieważ pochodzi z doskonałości, to całą mocą swojego istnienia domaga się oczyszczenia i nie
przestanie, dopóki nie wzniecimy w sobie umiłowania do wewnętrznego raju.
Ponieważ mocą narodzin staliśmy się jego gospodarzami, jesteśmy w nim a on w nas i tak już pozostanie, dopóki nie powrócimy do miejsca, z którego wspólnie
zostaliśmy oderwani.
Ekspansja ducha
świata jest niepowstrzymana. Wszędzie napotkamy manifestację jego doskonałości,
przejawiającej się w ludzkich dziełach. Zawsze służył człowiekowi i w tym
działaniu skłania nas do naśladownictwa. Im bardziej jego potęga odzwierciedla
się w człowieku, tym bardziej poznajemy ogólną zasadę konstytuującą świat. Im
bardziej stwarzamy w sobie doskonalszy świat, tym bliżej jesteśmy źródła
energii zasilającej całość. Tą energią od zawsze jest miłość. Prawdziwa osnowa
rzeczywistości. Obraz doskonałości świata objawia się w miłości, a jej potęga w nieskończonych próbach okazywania sobie przebaczenia i w codziennej służbie
drugiemu człowiekowi.